środa, 20 kwietnia 2016

Rozdział 1

To zacznę od tego że mam na imię Patrycja. Jestem zwykłą nastolatką,która się uczy,ma przyjaciół i to co każdy. Lecz wszystko się zmieniło od jednej osoby. A zaczęło się...

Była wtedy sobota jak dobrze zobaczyłam w kalendarz heh. Wszystko zaczęło się 27 lipca. Nie myślałam że poznam osobę,która zmieni moje życie jak nikt inny. W tym dniu poznałam osobę o imieniu Dawid. A wszystko zaczęło się od zwykłego "znamy się?''. I tak właśnie zaczęliśmy pisać.
Na początku nie pisaliśmy długo. Rozmowy były krótkie i wtedy tak nie zależało mi na nim jak dziś. Dowiedziałam się też że nie daleko mnie mieszka. Zaledwie ok.100 km. Również coś z nim mnie łączyło czyli wspólna przyjaciółka. Dawid na początku wydawał mi się fajną osobą. Chciałam się o nim dowiedzieć więcej informacji więc po prostu spytałam się tej naszej wspólnej przyjaciółki. Ta przyjaciółka wspólna ma na imię Marta. Ona mi o nim opowiedziała że byli razem ze sobą. Troszkę się zdziwiłam ale jak ona mi powiedziała on z nią wciąż nadal chciał być. Tylko ona z nim nie chciała być.  Chciałam mu nawet pomóc aby z nią był. Ale nie wyszło.Po kilku dniach pisania bardzo się przejęłam tym co mi napisał. Że może mieć raka. Ja głupia się martwiłam. Nawet chciał się ze mną przyjaźnić i się zgodziłam. Gdy dowiedziałam się że może mieć raka zadzwoniłam do przyjaciółki i spytałam się jej czy to jest prawdą. Ona od razu stwierdziła że on kłamie i mówi to specjalnie. Ja jednak mu ufałam i miałam nadzieję że nic mu nie będzie. Następnego dnia powiedział mi że jednak nic mu nie jest. Cieszyłam się z tego. Ale przypomniały mi się słowa Marty i już nie wiedziałam czy mg mu ufać w 100%. Po tym wszystkim było wszystko dobrze i w ogóle. Ale wszystko zaczęło się zmieniać 8 sierpnia. Moja internetowa przyjaciółka rano dała mi screena jaki dał Dawid post na grupie na fb. Poczułam się zazdrosna że próbuje znaleźć sobie nowe przyjaciółki. Pokłóciliśmy się o to wtedy ale walczył i przepraszał mnie za ten post. To że zależało mi na przyjaźni z nim to dlatego mu wybaczyłam. Kochałam go po przyjacielsku i był ważnym dla mnie przyjacielem. Gdy jechałam wtedy 8 sierpnia do przyjaciółki internetowej. Wtedy tak mało km dzieliło mnie z Dawidem. Zaledwie kilka km. Dawid spytał się nawet mnie czy się kiedyś spotkamy. Najbliżej w ferie jak to on stwierdził. Pomyślałam że to tak bardzo daleko do nich jest. Ale cieszyłam się że chciał się ze mną spotkać. Miałam nadzieje wtedy na spotkanie z nim.Ale z czasem wszystko się pogorszyło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz